Produkty uboczne chowu bydła i właściwe ich wykorzystanie
W Polsce, od lat ‘80 poprzedniego wieku, wciąż spada pogłowie bydła. W roku 2009 kształtowało ono się na poziomie 35 szt./100ha użytków rolnych. Jest to jeden z najniższych wskaźników w Europie. Dla porównania, w Niemczech dane wskazują na 90 szt., a w Holandii 200 szt. Pogłowie zmniejsza się we wszystkich krajach rozwiniętych.  Wiąże się to ze specjalizacją gospodarstw produkujących mleko, czego wynikiem jest wzrost wydajności mlecznej bydła. Z tego powodu mniejsze gospodarstwa rezygnują z hodowli bydła mlecznego i przestawiają się na hodowlę bydła opasowego.
 
Rok 2010 przyniósł dość znaczące zmiany na rodzimym rynku mleka i wołowiny. Średnia cena mleka, skupowanego przez mleczarnie w bieżącym roku, jest większa o 10% niż średnia z poprzednich 5 lat i kształtuje się na poziomie 1,07 zł/l. Cena ta wiąże się z coraz większym popytem na produkty przemysłu mleczarskiego, jak również jest wywołana  kurczeniem się rynków skupu mleka. Trzeba podkreślić, że produkcja mleka staje się opłacalna przy cenie oscylującej na poziomie 0,95 zł/l, oczywiście przy paszy pochodzącej z własnego gospodarstwa i wydajności powyżej 6 tys. l od krowy. Analitycy przewidują dalszy wzrost cen mleka oraz stabilizację wartości pieniężnej w lutym i marcu przyszłego roku.

Od kilku miesięcy wzrastają ceny mięsa wołowego na rynku polskim, z czego wynika, że popyt na wołowinę wciąż rośnie. Trzeba tutaj podkreślić, że ceny wołowiny uzyskiwane w Polsce, są odzwierciedleniem cen w UE, ponieważ 60% mięsa wołowego wyprodukowanego w naszym kraju, jest eksportowane do krajów wspólnoty, a  kolejne 20% eksportowane jest poza granice UE. Niestety polskie mięso jest gorszej jakości, ponieważ bardzo często pochodzi z krzyżówek ras mlecznych z mięsnymi. Tylko około 30 tys. sztuk bydła w Polsce to rasy o użytkowaniu czysto mięsnym.

Bydło niezależnie od kierunku hodowli utrzymywane jest w Polsce głównie w dwóch systemach inwentarskich: uwięziowym i wolnostanowiskowym. Przy systemach uwięziowych najczęściej utrzymywane jest ono na płytkiej ściółce, natomiast w systemie wolnostanowiskowym zwierzęta mogą przebywać na głębokiej ściółce, płytkiej ściółce oraz bezściołowo (ruszta). Każdy z wymienionych systemów ma swoich zwolenników i przeciwników.    

Systemy bezściołowe często spotykane są w gospodarstwach wielkotowarowych ze względu na minimalizację obsługi, związanej z wybieraniem odpadów z produkcji zwierzęcej, a dokładnie w tym przypadku – gnojowicy, która przechowywana jest w specjalnych zbiornikach. Często na taki system również decydują się gospodarstwa, które nie mają wystarczającej ilości słomy pochodzącej z własnej produkcji. Oprócz tego, że gnojowica jest wartościowym nawozem, który zawiera fosfor i potas w formach dobrze przyswajalnych dla roślin – niestety, równolegle zakwasza glebę oraz niszczy jej naturalną strukturę. Dzieje się tak, ponieważ tłuszcz i włókna zawarte w gnojowicy zasklepiają pory w glebie, co prowadzi do destrukcyjnych procesów beztlenowych w warstwie ornej. Dodatkowo nadmierna ilość bakterii beztlenowych, która dostaje się do gleby wraz z tym nawozem naturalnym, powoduje zachwianie równowagi biologicznej pola, co przyczynia się do jego zakwaszenia. Również zbyt wysoki poziom, zawartego w gnojowicy azotu w formie amonowej i siarkowodoru, działa toksycznie na korzenie roślin, które nie mogą rozwijać się w prawidłowy sposób. Najważniejsza, przy stosowaniu tego nawozu naturalnego, jest jego homogenizacja jak i odpowiednie przefermentowanie. Należy również dobrać odpowiednią dawkę, która nie powinna przekraczać maksymalnej granicy asymilacji tego nawozu przez glebę. Gnojowicy nie powinno stosować się na glebach lekkich, ponieważ stwarza to niebezpieczeństwo przeniknięcia związków azotu i fosforu do wód gruntowych.

Systemy ściołowe pozwalają na uzyskanie obornika, który jest wyjątkowo bogatym nawozem, poprawiającym żyzność i aktywność biologiczną gleby. Nie powoduje jej zakwaszenia i w korzystny sposób działa strukturo-, jak i próchniczotwórczo. Na takie systemy mogą pozwolić sobie gospodarstwa, posiadające wystarczającą ilość słomy z własnej produkcji. Natomiast kłopotem może okazać się przechowywanie obornika, szczególnie przy systemach z płytką ściółką, w których jest on wybierany codziennie lub co kilka dni i składowany w obrębie gospodarstwa. W systemach z głęboką ściółką, wybieranie obornika jest zazwyczaj zsynchronizowane z jego wywożeniem na pola i przyorywaniem.

Przy każdym systemie utrzymania bydła, problemem jest nadmierne wydzielanie odorów w budynkach inwentarskich, jak i w miejscach przechowywania produktów ubocznych chowu zwierząt. Ważnym aspektem jest zadbanie o prawidłowe, tlenowe przemiany produktów ubocznych chowu zwierząt.

Z powyższych faktów płynie do świadomości każdego rolnika bardzo ważna informacja: już w oborze, na pryzmie, kanałach gnojowych czy zbiorniku można prawidłowo zadbać o produkty uboczne chowu zwierząt. Istotnym jest, aby jeszcze przed wywiezieniem na pole obornika czy gnojowicy zatroszczyć się o prawidłowe, a zatem tlenowe przemiany tych naturalnych nawozów. Łatwym sposobem, na uzyskanie optymalnie korzystnego dla gleby naturalnego nawozu, jest użycie stymulatorów przemian biologicznych i chemicznych produktów ubocznych chowu zwierząt.

Na przykład PRP FIX - stymulator biologicznej transformacji produktów ubocznych chowu zwierząt składa się ze specjalnie opracowanej mieszaniny związków mineralnych – jest to pochodna technologii MIP. Preparat reguluje procesy fermentacji obornika, gnojowicy i gnojówki. Jest to produkt, który stymuluje rozwój mikroorganizmów tlenowych (grzybów, bakterii i innych), dzięki czemu zmniejsza procesy gnilne (beztlenowe) zachodzące zarówno w oborniku, jak i gnojowicy. Takie oddziaływanie na odpady z produkcji zwierzęcej poprawia nie tylko dobrostan zwierząt, ale także jakość nawozową produktów ubocznych chowu zwierząt.

Stymulator ten powoduje obniżenie stężenia amoniaku w budynkach inwentarskich o 30-50 %, niezależnie od systemu utrzymania, co pozytywnie wpływa na mikroklimat w oborze oraz na drogi oddechowe zwierząt. Procesy zapoczątkowane wskutek zastosowania preparatu przyczyniają się również do obniżenia temperatury obornika. Nie dochodzi zatem do szybkiego namnażania się w ściółce bakterii i wirusów, powodujących u bydła mlecznego mastitis. Obniża się zatem ilość komórek somatycznych w mleku. Kolejną korzyścią z zastosowania omawianego stymulatora przemian biologicznych i chemicznych produktów ubocznych chowu zwierząt jest bardziej sucha i stabilniejsza ściółka, dzięki czemu nie dochodzi do złamań i zwichnięć kończyn bydła, jak również zapobiega się bakteryjnym schorzeniom racic. Jednocześnie, dzięki suchszej ściółce, zmniejsza się zapotrzebowanie na słomę – w systemach opierających się na głębokiej ściółce, nawet o 25 %.

Poprzez stosowanie stymulatorów w gnojowicy zmniejsza się jej toksyczne oddziaływanie na glebę. Dzieje się tak, ponieważ ilość azotu w formie amonowej ulega zmniejszeniu oraz redukuje się ilość bakterii beztlenowych. Równocześnie stymulator ten przyczynia się do homogenizacji gnojowicy w kanałach i zbiornikach, co ułatwia jej wybieranie i stosowanie na polach produkcyjnych.    

Produkty uboczne chowu zwierząt, wskutek oddziaływania omawianego preparatu, zwiększają swoją wartość nawozową. Potwierdzają to wieloletnie badania w Polsce i Francji.

Przy dawce obornika 30 t/ha, poddanego wcześniejszemu działaniu stymulatora przemian biologicznych i chemicznych produktów ubocznych chowu zwierząt, wprowadza się więcej: azotu, potasu, magnezu i wapnia  – tabela 1.    
 
Image 
 
Tabela 1. Zawartość składników N, K, Mg, Ca w oborniku przy dawce 30 t/ha
Źródło: GAEC de la Tremblée 22 Hénon (Francja), analizy wykonane przez Celesta-Lab

Przy wciąż rosnących cenach nawozów mineralnych, używanie stymulatora przemian biologicznych i chemicznych produktów ubocznych chowu zwierząt wykorzystującego technologię MIP daje realne możliwości sporych oszczędności na nawożeniu w gospodarstwie.

Ważny jest również aspekt zmniejszenia emisji odorów podczas stosowania na polach produktów ubocznych chowu zwierząt, zawierających wspomniany stymulator - aż o 27%. Jest to istotne szczególnie dla gospodarstw, które posiadają pola w sąsiedztwie zabudowy mieszkaniowej.

Optymalne dawkowanie preparatu niesie ze sobą zarówno ekonomiczne jak i praktyczne korzyści.
 
Image 
 
Tabela 2. Dawkowanie PRP FIX - stymulatora przemian biologicznych i chemicznych produktów ubocznych chowu zwierząt w chowie bydła

Z powyższych informacji wynika, iż zastosowanie stymulatora, opartego na technologii MIP, dostarcza wielu korzyści w produkcji zwierzęcej oraz roślinnej:
- zmniejsza wydzielanie amoniaku i zapobiega nadmiernemu gromadzeniu się bakterii i wirusów w ściółce, przez co korzystnie działa na dobrostan zwierząt;
- zmniejsza toksyczne działanie gnojowicy na glebę, co z kolei pozwala na lepsze jej wykorzystanie w nawożeniu;
- zwiększa wartość nawozowa obornika i gnojowicy, które po zastosowaniu, poprawiają żyzność gleby;
- pozwala oszczędzać na słomie, nawozach mineralnych i wizytach weterynaryjnych.

Hubert Tabor